Lesbos

Marzec 24, 2009

Lesbos (gr. Λέσβος) – jedna z największych wysp na Morzu Egejskim. Należy do Grecji i wchodzi w skład prefektury Lesbos w regionie administracyjnym Wyspy Egejskie Północne. Wyspa położona jest w Azji (na azjatyckim szelfie kontynentalnym) u wybrzeży Turcji, od Azji Mniejszej oddzielają ją cieśniny Muslim na północy i Lesbijska na wschodzie. W południowo-zachodnie wybrzeże wcina się zatoka Kalonis. Stolicą i największym miastem wyspy i prefektury Lesbos jest Mitylena. W starożytności mieszkała tam Safona.

Liczba ludności prefektury Lesbos sięga 32 tysięcy (stan z 2005).

Greckie siły zbrojne

Grudzień 11, 2008

Greckiej Sił Zbrojnych są nadzorowane przez Hellenic National Defense Sztabu Generalnego (Γενικό Επιτελείο Εθνικής Άμυνας – ΓΕΕΘΑ) i składa się z trzech oddziałów:

* Armia Grecka
* Hellenic Navy
* Grecka Siły Powietrzne

Cywilnej za greckie władze wojskowe jest Ministerstwo Obrony Narodowej. Ponadto, Grecja Grecka utrzymuje Coast Guard za egzekwowanie prawa w morzu poszukiwawczych i ratowniczych. Grecja ma obecnie powszechnego obowiązku służby wojskowej dla mężczyzn, natomiast kobiety (która może służyć w wojsku) są zwolnione z obowiązku poboru. Jako członek NATO, grecki uczestniczy w ćwiczeniach wojskowych i rozmieszczenie pod auspicjami Sojuszu.

Kuchnia

Październik 21, 2008

Greckiej kuchni liczy się ze względu na położenie geograficzne Grecji do kuchni śródziemnomorskiej. Dlatego znaleźć obok typowych dla tego regionu głównie jako przyprawy Rigani, ρίγανη (oregano), rozmaryn, tymianek, szałwia i mnóstwo warzyw, owoców morza i oliwy z oliwek (Kalamata głównie odmiany przeznaczone do spożycia przez ludzi, Koroneiki na ropę naftową) stosowanie.

Znacznie zwłaszcza tureckiej kuchni podczas wieków tureckim zasadę, że pod wpływem kultury greckiej gotowanie, nawet jeśli jest to w Grecji, a sam zanegowana. Liczne nazwiska w menu greckie pochodzą z tureckiej: Bardziej lub mniej zostały zmodyfikowane od Köfte Keftedes (Κεφτέδες), z Sujuk Soutsoukakia (σουτζουκάκια), z Dolma Dolmades (ντολμάδες), z Cacık Tsatsiki (τζατζίκι), z GÜVEÇ Giοuvetsi (γιουβέτσι) Pasturma z Pastourma (παστουρμάς), z Kokoreç Kokoretsi (κοκορέτσι), z Tarhana Trachanas (τραχανάς), z Borek Boureki (μπουρέκι). Mousakas (μουσακάς) oraz Imam Bayıldı (ιμάμ μπα’ι’λντί) sądy są tureckich, którego nazwa pozostaje zostały przeniesione na język grecki. Inne kraje, jak w popularnych potraw jak souvlaki (σουβλάκι) SIS kebab i żyroskopów (γύρος) dla doner kebab w Grecji mają greckie imiona dostać. Turecki smak sprawia, że wpływ na częstsze korzystanie z cynamonem i goździkami (również potrawy mięsne) zauważalne, ale także do deserów i słodyczy, często moczony w syropie miód wyprodukowany niezwykle słodkie: Boureki (μπουρέκι) przez Turków Borek, Baklava ( μπακλαβά), halva (χαλβά), Kataifi (κανταΐφι) przez Kadayîf, Loukoumades (λουκουμάδες) przez Lokma.

Typowe dania kuchni greckiej preferowane głównych dań, gotowane w piecu, a następnie przechowywany albo ciepły lub chłodny i tak tylko do spożywają. Do wszystkich sądów będzie chleb, głównie greckie biały chleb, jadłem. Wiele innych kuchni bałkańskich różni się o greckiej, że nigdy nie jest ostre przyprawy.

Gotować w ogóle z partii oliwy z oliwek oraz z ogólnymi podnoszenie standardów życia w ostatnich dziesięcioleciach 20. Wieku spożycie mięsa wzrosło gwałtownie. Oprócz mięsa owiec i kóz zostało altersher również duża część wieprzowiny i wołowiny konsumpcji, która stała się w dużej części są importowane. Chociaż liczba przechowywana w Grecji, owiec i kóz jest wysoki, musi być takie, jak mięso owiec z Nowej Zelandii, w celu zaspokojenia popytu krajowego.

W regionach nadmorskich ryb jest nadal ważną rolę w diecie, nawet jeśli z powodu nadmiernych połowów w rejonie Morza Śródziemnego dla ryb ceny gwałtownie wzrosły. Jednakże, przez oferty w ostatnich latach wzrosła liczba hodowli ryb stają się większe, ale w dużej mierze swoje produkty eksportowane.

Grecy

Lipiec 11, 2008

Aby spróbować zrozumieć Greków istotnym do uświadomienia sobie jest fakt jak stosunkowo niedawne i traumatyczne przeżycia wpłynęły na obecny stan państwa i charakter narodowościowy Greków.

Aż do wczesnych dekad XX wieku duża część Grecję znajdowała się w rękach Ottońskich. W międzyczasie wielu ortodoksyjnych Greków zamieszkiwało tereny Azji Mniejszej, Egiptu, zachodniej Europy i północnych Bałkan. Wojny Bałkańskie w latach 1912 – 13, greckie zaangażowanie w I wojnę światową w 1917 do 1918 roku, Grecko – Turecka wojna w latach 1919-22 i zorganizowana wymiana ludności, powodowana przez każdy z pojawiających się konfliktów, każe z tych wydarzeń miało bardzo daleko posunięte konsekwencje.

Gorsze miało jednak przyjść wraz z II wojną światową i następstwami wojny między Komunistami a, popartymi przez Wielką Brytanie i Stany Zjednoczone, Nacjonalistycznymi rządzącymi silami zbrojnymi. Okrucieństwo tego okresu znajdowało swoje odbicie przez następne niemalże siedem lat wojskowej dyktatury pod jutą pułkowników między 1967 a 1974 rokiem.

Wspomnienia z czasu tych rządów, rozproszenia i katastrof (włączając często występujące o niszczącej sile trzęsienia ziemi) znajdowały się niebezpiecznie blisko świadomości Greków pomimo prawie trzech dekad demokratycznej stabilności i przystąpienia do Unii Europejskiej. Ubóstwo i niekończąca się niemożność znalezienia pracy we własnej ojczyźnie skłoniła wielu utalentowanych Greków do emigracji. Dla tych, którzy zostali nastał czas zastoju, aż do momentu wprowadzenia polityki całkowitego zatrudnienia, która doprowadziła do wprowadzenie najniższych w całej zachodniej Europie najniższej średniej płacy. Jedna ze stron tej sytuacji prowadziła do braku inicjatywy pracowniczej, ale oficjalnie nakładane bardziej surowsze ekonomiczne projekty spotykały się z szeregiem masowych strajków.

Delfy

Maj 19, 2008

Kiedy patrzy się na nachylony górski taras, na którym stoją zabytki, przytłoczony z obu stron potężnymi, złowieszczymi skałami Parnasu, nietrudno zrozumieć, dlaczego starożytni uważali Delfy (Delfí) za środek ziemi.

Widomym znakiem obecności bogów stała się rozpadlina skalna, z której wydobywały się dziwne wyziewy, powodujące u przybyszów niespokojne zachowanie oraz niezrozumiałe i (jak sądzono) niewątpliwie prorocze mamrotanie.

Miejsce było już znane za czasów mykeńskich. Po przybyciu do Grecji Dorów (na pocz. XII w. p.n.e.) sanktuarium znalazło się w centrum luźnego związku greckich miast-państw, zwanego Amfiktionią Delficką. Tereny te należały jednakże do pobliskiego miasta Krissa, które w miarę wzrostu popularności wyroczni wymuszało coraz większe daniny na pielgrzymach przybywających do portu Kirra. W VI w. p.n.e. Amfiktionia zdecydowała się przerwać ów proceder, w wyniku czego wybuchła pierwsza z kilku świętych wojen. Odebranym mieszkańcom Krissy Delfom nadano autonomię. Po tym wydarzeniu miasto jeszcze bardziej umocniło swą pozycję. W ciągu kilkudziesięciu lat powstało tutaj jedno z największych sanktuariów na terenie Grecji, a z opiniami tutejszej wyroczni liczyli się wszyscy.

Przez następne tysiąc lat niebezpiecznymi górskimi ścieżkami zdążały do Delf niezliczone rzesze pielgrzymów szukających porady bogów w rozwiązaniu nurtujących ich problemów wojskowych, religijnych, miłosnych i handlowych. Po dotarciu na miejsce składali w ofierze owcę lub kozę i oczekiwali cierpliwie z pytaniami wypisanymi na ołowianych tabliczkach. Kapłanka Pytia (prosta, pobożna kobieta ze wsi, licząca sobie co najmniej 50 lat) siedziała na trójnogu nad skalną rozpadliną i odurzona wyziewami głosiła przepowiednie. Następnie towarzyszący jej kapłan „interpretował” wypowiadane bez związku słowa, przekazując pytającemu odpowiedź wyroczni heksametrem.

Do największego znaczenia Delfy doszły w VI w. p.n.e., ciesząc się względami tak potężnych opiekunów, jak król Egiptu Amasis czy wspomniany wcześniej pechowy Krezus, król Lidii. W tym czasie wiele greckich miast-państw wybudowało w Delfach swe skarbce. Uprzywilejowana pozycja i nieprawdopodobne bogactwo Delf były oczywiście łakomym kąskiem dla wrogów. Po pierwszej świętej wojnie wyrocznia zachowała swą autonomię, ale w V w. p.n.e. zaczęto ją coraz bardziej identyfikować z poszczególnymi polis. Co gorsza, Delfy nie popisały się odwagą i lojalnością wobec Greków w czasie najazdu Persów, a od złupienia świątyni przez wojska Kserksesa uratowało je trzęsienie ziemi. Po tych niezbyt chlubnych wydarzeniach sanktuarium nieodwołalnie utraciło autorytet, a co za tym idzie, władzę.

Jednakże prawdziwy upadek nastąpił dopiero w IV w. p.n.e., kiedy wybuchły kolejne święte wojny i Delfy znalazły się pod panowaniem macedońskim. Za rządów Macedończyków, a później Rzymian, znaczenie wyroczni bardzo zmalało. Udzielała ona porad właściwie wyłącznie w sprawach małżeńskich, pożyczek, podróży itp. Rzymianie nie przywiązywali większej wagi ani do przepowiedni, ani do świętości Delf, natomiast niewątpliwie łakomy kąsek stanowiły dla nich bogactwa miasta. Sulla złupił sanktuarium w 86 r. p.n.e., zaś Neron, wściekły, że wyrocznia potępiła go za zabójstwo matki, wywiózł stąd około 500 posągów z brązu. Ostatecznie wyrocznia przestała istnieć w IV w. n.e., kiedy za panowania Konstantyna Wielkiego i Teodozjusza w Grecji zatriumfowało chrześcijaństwo.

W czasach nowożytnych sanktuarium odkryto pod koniec XVII w. Od lat 40. XVIII stulecia wykopaliska prowadzono na chybił trafił. Profesjonalne prace wykopaliskowe na terenie świątyni rozpoczęto dopiero w 1892 r., kiedy ziemie te wydzierżawiła Francuska Szkoła Archeologii. W zamian za to rząd francuski zobowiązał się do zakupu greckich rodzynek. Choć z ziemi wyłaniało się wówczas niewiele więcej niż zarysy stadionu i teatru, mieszkańców wyrosłej na ruinach osady przekonano (przy pomocy oddziału wojska), aby przenieśli się do nowego miasta, oddalonego o 1,5 km na zachód. Większość tego, co można dzisiaj oglądać, odkopano w ciągu pierwszych dziesięciu lat.

Teren całego sanktuarium, przecięty drogą z Aráchovy, dzieli się na trzy odrębne części: Święty Okrąg, Marmarię i Źródło Kastalskie. Oprócz tego warto zajrzeć również do niewielkiego muzeum, które na szczęście jest remontowane i rozbudowywane. Chcąc uniknąć tłoku, wielki kompleks zabytków najlepiej zwiedzać dwa razy: rano i wieczorem lub w porze obiadowej. Niezbędne są solidne buty, ponieważ zwiedzanie wymaga wspinania się po kamiennych stopniach i ścieżkach.

Knossós

Kwiecień 24, 2008

Największy z pałaców minojskich, Knossós, osiągnął szczyt rozwoju przeszło 3000 lat temu. Leży na niskim, w dużej mierze sztucznie usypanym wzgórzu, około 5 km na południowy wschód od Iráklionu. Sama miejscowość miała pewne znaczenie aż do czasów rzymskich.

Niecałe sto lat temu miejsce to było znane jedynie z mitologii. Knossós był pałacem legendarnego króla Minosa, którego żona Pazyfae urodziła Minotaura – półbyka, półczłowieka. Aby monstrum nie szkodziło poddanym, król kazał Dedalowi wybudować labirynt, w którym je zamknięto. Z Attyki sprowadzano Minotaurowi chłopców i dziewczęta na pożarcie. Dopiero Ateńczyk Tezeusz zabił bestię i przy pomocy córki Minosa – Ariadny wydostał się z labiryntu. Odkrycie pałacu i przeplatanie się tych legend z faktami, stanowi jedno z najbardziej zadziwiających zdarzeń we współczesnej archeologii. Heinrich Schliemann, odkrywca Troi, przypuszczał, że wielki pałac minojski powinien znajdować się na tych terenach, lecz lokalne władze tureckie odmówiły mu pozwolenia na prowadzenie prac archeologicznych. Dopiero sir Artur Evans rozpoczął wykopaliska w 1900 r.

Zaraz po wejściu do pałacu Knossós (4,40 €) przez Zachodni Dziedziniec, na którym odbywały się uroczystości, staje się jasne, w jaki sposób powstały legendy o labiryncie. Nawet z dokładnym planem znalezienie właściwej drogi jest prawie niemożliwe. Dobra rada: nie należy nawet próbować. Spacer jest tu najlepszą formą zwiedzania. Jeśli jednak istnieje obawa, że nie zdoła się zobaczyć najciekawszych miejsc, zawsze można dołączyć do grupy z przewodnikiem, aby po wysłuchaniu objaśnień i odejściu tłumu móc w spokoju oglądać detale. Poza okresem między grudniem a lutym nigdy nie jest się tu samotnym, lecz tylko indywidualne zwiedzanie daje szansę pełnej kontemplacji uroków tej niepowtarzalnej architektury.

Knossós zostało dość swobodnie „zrekonstruowane” przez Evansa. „Odnowienie” to jest źródłem poważnych kontrowersji pomiędzy archeologami. Stało się jasne, że większa część górnego poziomu, tzw. Piano Nobile, to czysta fantazja Evansa. Nawet jeśli tak jest, to jego wyobrażenie o wyglądzie pałacu jest równie dobre jak każde inne. Oglądanie pozostałości pałaców w innych miastach nabiera większego znaczenia, jeśli widziało się wpierw Knossós. Bez przeprowadzonej renowacji niemożliwością byłoby wyobrażenie sobie tego wielopiętrowego pałacu, ceremonialnych schodów, dziwnych, ciężkich kolumn i wesoło pomalowanych murów, które wyróżniają to miejsce spośród innych. Aby mieć pojęcie, jak duża i skomplikowana była ta budowla, należy spojrzeć na rysunki (całkowicie wymyślone, lecz chyba nie za bardzo odbiegające od rzeczywistości), sprzedawane na miejscu.

Wspaniałe apartamenty królewskie okalające centralne podwórze bez wątpienia należą do najpiękniejszych komnat w Knossós. Wielkie Schody, będące wybitnym dziełem sztuki architektonicznej, tworzą nie tylko wygodne dojście do wspaniale wyposażonych komnat, ale stanowią również integralną część całego pałacu, a przestronna klatka schodowa wpuszcza światło na niższe piętra. Klatki schodowe, zwykle z dziedzińcami na dole, są charakterystyczne dla Knossós. Przypominają, jak ważny dla Minojczyków był komfort i jak doskonale potrafili go sobie stworzyć.

Dowody luksusowego życia widać już w Apartamentach Królowej, obok wspaniałego Holu Kolumnowego, znajdującego się u podstawy schodów. Główny pokój ozdobiony jest sławnymi freskami z delfinami (kopia; oryginał znajduje się w Muzeum Archeologicznym w Iráklionie), motywem kwiatowym i abstrakcyjnymi spiralami. Z dwóch stron sala jest otwarta na dziedziniec – stąd dochodzi światło i powietrze. Mniejsze pomieszczenie najprawdopodobniej było małym ogrodem kwiatowym. W czasie użytkowania po pokoju rozrzucone były poduszki, wisiały pluszowe zasłony, a drzwi i kotary pomiędzy kolumnami zapewniały prywatność i chłód, nawet w najgorętszej porze dnia. Taka jest wizja badaczy. Trzeba przyznać, że jest ona bardzo przekonująca. Należy jednak pamiętać, że są to jedynie spekulacje, hipotezy, które nie znalazły jeszcze potwierdzenia. Fresk z delfinami znaleziony został na dziedzińcu, nie w samej komnacie. Jakkolwiek by było, jest to bardzo imponujący przykład architektury minojskiej, o czym można się przekonać, idąc ciemnym korytarzem do łazienki królowej z glinianą wanną chronioną niskim murkiem (najprawdopodobniej osłanianą portierą podczas kąpieli) i słynną toaletą (otwór w posadzce z odpływem, spłukiwany wodą z konwi).

Wyspa Skyros (Skiros)

Kwiecień 11, 2008

Mieszkańcy wyspy Skyros zajmują się głównie hodowlą bydła. Warto spróbować miejscowych serów i zabrać je ze sobą. Doskonałe jest także lokalne mięso baranie i kozie.
W ostatnich latach Skyros rozwinęła się turystycznie. Wiele nowoczesnych hoteli i apartamentów oferuje gościom wygodny pobyt. Dojazd umożliwiają promy dopływające do Linaria, jak również samoloty.

Wyspa leży w odległości 22mil oda Kymi, około dwóch godzin promem. Wiele jest historycznych wzmianek jak również legend i mitów dotyczących tego miejsca. Tutaj zmarł Tezeusz, wygnany z Aten, gdy król Lykomedes zrzucił go w przepaść z obawy o swój tron. Tutaj Thetis ukryła Achillesa przebranego za dziewczynkę, by ochronić go i tutaj znalazł go Odyseusz i zabrał ze sobą do Troi. W późniejszych czasach historia wyspy zbiegła się z historią całego kraju. Wenecjanie, piraci, Turcy panowali tu aż do 1829 roku, gdy wyspa została wyzwolona wraz z pozostałymi Sporadami.

Wyjątkowo rozwinięta jest sztuka ludowa i rzeźba w drewnie, włókiennictwo, rękodzielnictwo i garncarstwo. Dzięki temu dziedzictwu, Skyros stanowi dzisiaj żywe muzeum.